„Dziennik”: Źli ludzie, co chcą mieć dziecko i dobra kobieta, która je rodzi

09Czer09

„Dziennik” publikuje artykuł o surogatce, która nie chce oddać dziecka parze, która wynajęła jej brzuch.

Historia prosta, że aż banalna. Biedna dziewczyna ze wsi pod Łodzią, kilka lat temu zostawił ją mąż, sama wychowuje dwie córki. Żyją na 30 metrach kwadratowych, bieda aż piszczy. Pewnego dnia kobieta dowiaduje się o agencji Elizabeth, która pośredniczy między parami niemogącymi mieć dzieci, a kobietami, które są chętne im je urodzić.

Opisywana kobieta skontaktowała się z Elżbietą Szymańską, która prowadzi agencję, następnie poznała parę, której miałaby urodzić dziecko, podpisali umowę, zaczęły wpływać na konto pieniądze i wszystko byłoby pięknie, gdyby po urodzeniu kobieta nie postanowiła, że dziecko zatrzyma. Niedoszli rodzice powołując się na umowę, na mocy której miała otrzymać 30 tys. złotych, odebrali jej synka.

Jak w dobrej bajce znaleźli się prawnicy, psychologowie i psychiatrzy, którzy zaoferowali pomoc w odzyskaniu syna. Kobieta jednak postanowiła, że „dla dobra dziecka” („mogłoby się zdarzyć, że na czas rozwiązania sprawy mały trafiłby do domu dziecka. A to jest ostatnia rzecz, jakiej bym chciała”) zrezygnować z walki o prawo do opieki.

Test przykro się czyta, bo jest pisany pod tezę – źli ludzie wynajęli brzuch i wykorzystali biedną, skołowaną kobietę, która teraz jest w ciężkiej depresji i stara się zapomnieć o tym, że straciła dziecko.

Zastanawiam się, jaki cel tego artykułu i dlaczego ukazał się właśnie teraz. Po lekturze tego tekstu większość czytających będzie przekonanych, że proceder wynajmowania brzucha to coś najstraszliwszego na świecie („Jestem gotowa stanąć przed sądem i świadczyć przeciwko ludziom, którzy robią biznes na cudzym nieszczęściu. To, co zrobiłam, to największy błąd mojego życia. Żadne pieniądze nie były tego warte”). Brak przedstawienia argumentów drugiej strony  ma uzasadniać stwierdzenie: „Ludzie, którzy wynajęli brzuch Bożeny, kategorycznie odmówili rozmowy z Dziennikiem”.

Pomimo to test warty przeczytania choćby ze względu na poznanie, jak wygląda tekst, którego autorka z góry wie, co jest dobre, a co złe.

„Dziennik”: Dramatyczna historia surogatki

Zobacz na blogu: „Wynajmę brzuch na 9 miesięcy”

Advertisements


No Responses Yet to “„Dziennik”: Źli ludzie, co chcą mieć dziecko i dobra kobieta, która je rodzi”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: