„Nauczyciele etyki kończący uczelnie katolickie będą mało kompetentni i stronniczy. Nie sądzę, żeby osoby mające takie wykształcenie umiały spojrzeć bezstronnie na etykę katolicką i krytycznie rozważać jej kontrowersyjne tezy” – pisze Jan Hartman, profesor, filozof i etyk z krakowskiego Collegium Medicum UJ, na łamach „Gazety Wyborczej”.
Powierzanie nauczania etyki w szkołach publicznych księżom i katechetom nieposiadającym formalnych do tego uprawnień (studiów filozoficznych bądź studiów podyplomowych w zakresie etyki) jest niezgodne z przepisami oraz naganne moralnie. Owszem, nauczyciel etyki może być katolikiem i ma prawo przekonywać uczniów do poglądów katolickich. Nie może jednak być osobą urzędowo do tego zobowiązaną.
Hartman pisze, że w związku z tym wolność intelektualna katolickiego etyka jest ograniczona, bo jest on zobowiązany do propagowania katolicyzmu, a nie wolnej i niezależnej refleksji moralnej. Stąd, zdaniem etyka, katecheta będzie nauczał „wątpliwych moralnie treści”, ale zgodnych z nauką Kościoła np. że homoseksualizm jest “nieładem moralnym”. A wie to – podkreśla Hartman - z własnych doświadczeń, bo jest absolwentem studiów filozoficznych na KUL.
Ponadto, jak twierdzi profesor, nauczanie etyki przez katechetów będzie sprzeczne z Konstytucją gwarantującą wolność od perswazji treści religijnych.
Przymuszanie dzieci należących do środowisk np. ateistycznych do wysłuchiwania pouczeń moralnych katechetów katolickich byłoby przewrotnym pogwałceniem wolności sumienia i wyznania.
Kolejnym argumentem wytaczanym przez etyka przeciw obowiązkowej etyce w szkołach jest marginalność nurtu etyki katolickiej we współczesnej akademickiej dyskusji etycznej i jej nieistotność dla większości ludzi.
Jako nauczyciel etyki wiem, że zdecydowana większość młodych Polaków ma poglądy etyczne bliskie epikureizmowi. Przeświadczenie, że kler katolicki reprezentuje moralność publiczną polskiego społeczeństwa, jest przesądem. Nie jest też prawdą, że istnieje jakaś “neutralna”, bezwyznaniowa część etyki katolickiej, której można by nauczać bez ingerencji w poglądy religijne uczniów. Nie znam ani jednej świeckiej tezy doktryny katolickiej.
Swój tekst Hartman kończy apelem do władz o wstrzymanie projektu wprowadzenia do szkół obowiązkowych lekcji etyki.
Filed under: etyka katolicka | Leave a Comment
Tags: etyka katolicka, etyka w szkole, jan hartman, katecheta
No Responses Yet to “„Katecheta na lekcji etyki uprawia propagandę i indoktrynację katolicką””