Jak informują media we wtorek, Englaro zmarła wczoraj wieczorem. W „Dzienniku” czytamy:

Włoszka, która od 1992 r., po wypadku samochodowym, znajdowała się w stanie wegetatywnym, zmarła w domu opieki w mieście Udine na północy Włoch. Wiadomość o jej śmierci nadeszła w chwili, gdy włoski Senat od kilkudziesięciu minut debatował nad specjalną ustawą, która pozwoliłaby uratować Eluanie życie. Projekt regulacji w pilnym trybie złożył rząd Silvia Berlusconiego. Premier przegrał jednak walkę z czasem. Agonia kobiety trwała krócej niż przewidywali lekarze – zmarła czwartego dnia po odłączeniu karmienia.

Wszystkie największe włoskie gazety komentują tą śmierć.

Wydawany przez rodzinę Belrusconiego „Il Giornale” na pierwszej stronie pisze „Gratulacje Napolitano”, a następnie wymienia listę osób odpowiedzialnych za tą śmierć, na której znaleźli się lekarze, prokuratura w Udine i oczywiście prezydnet Napolitano.

W komentarzu redakcyjnym „Corriere della Sera” czytamy: “W przypadku Eluany Englaro sępy, które zazwyczaj rzucają się na zmarłych, zawzięły się na osobę żywą, chociaż umierającą”.

“La Repubblica” pisze o “końcu kalwarii” kobiety i jako godne potępienia określa fakt, że życie i agonia Englaro zostały wmieszane w politykę. Jak pisze redaktor naczelny, ta śmierć “stała się czystym symbolem batalii władzy”.

Cóż więcej można powiedzieć? Zakończyła się trwająca kilka lat najgłośniejsza w Europie batalia o eutanazję. Koniec faktów, dalej są już tylko komentarze.

Czytaj więcej:

Komentarze włoskiej prasy na Onet.pl

Komentarze po śmierci na Gazeta.pl

“Dziennik” o śmierci Englaro

“Polska” o odłączeniu Englaro

“Newsweek” za PAP

O śmierci Englaro nie napisała nic Wyborcza. Przynajmniej nie ma nic w jej serwisie internetowym.



No Responses Yet to “Eluana Englaro nie żyje”  

  1. No Comments Yet

Leave a Reply